Ogród, który możesz polubić

Pomimo panującej mody na ogrody, swoistego na­kazu ich zakładania, nie wszyscy, którzy je mają, czują się w nich dobrze. Nawet ci, którzy je podziwiają.

Jeśli chcesz mieć ogród, który bę­dziesz lubił i w którym będziesz się dobrze czul, musisz pamiętać o kilku podstawowych zasadach.

1. Dobry ogród nie może utrud­niać życia właścicielom, ich są­siadom i gościom.

Nie będzie lubił swojego ogrodu ktoś, kto:

  • lubi orzechy, ale nie ma ich w ogrodzie, gdyż nie pasowały do kompozycji; musi natomiast znosić modne cyprysy, które ko­jarzą mu się z grobem babci;
  • oddal psa, bo niszczył drogie iglaki;
  • w obawie przed złodziejami okratował okna i podwyższył ogrodzenie drutem kolczastym;
  • zabronił dzieciom wstępu do ogrodu, bo zadeptywały rabaty;
  • nie korzysta z kącika wypoczyn­kowego, bo jest z widokiem na ruchliwą drogę;
  • został podany przez sąsiada do są­du, bo świerkowy żywopłot cał­kiem „zagłuszył” jego marchewkę.

2. Dobry ogród to taki, na które­go założenie i utrzymanie stać właścicieli.

Nie będzie lubił swojego ogrodu ktoś, kto:

  • wydaje na niego coraz więcej pie­niędzy, bo faktyczne urządzanie ogrodu zaczyna się wówczas, gdy ekipa realizacyjna otrzymu­je wynagrodzenie, zabiera swo­je narzędzia i zostawia właści­ciela sam na sam z problemem. Wtedy właśnie okazuje się, że trawa kiełkuje za wolno lub ro­śnie za szybko, a wśród roślin trzeba odróżnić te pożądane od chwastów;
  • wyrzucił kwiaty, drzewa i krze­wy liściaste, a na ich miejsce po­sadził wyłącznie iglaki, bo dał się przekonać, że taki ogród ła­twiej utrzymać (tymczasem jest zupełnie odwrotnie);
  • cierpi na brak czasu, a ciągle mu­si pielęgnować ogród i pracować w nim;
  • jest na emeryturze, uwielbia pra­cę w ogrodzie, ale ten jego ogród to nudny „samograj”, w którym pracy jest niewiele.

3. Dobry ogród jest dziełem za­równo projektanta, jak i wła­ściciela.

Nie będzie lubił swojego ogrodu ktoś, kto:

  • nie współpracował z projektan­tem, bo ten – powołując się na swój autorytet – nie dopuścił go do głosu i nie akceptował żad­nej zmiany w projekcie;
  • nie miał wpływu na projekt – dlatego nie ma w ogrodzie pu­stego miejsca, gdzie sam mógłby posadzić roślinę, która mu się właśnie spodobała;
  • nie otrzymał od projektanta wskazówek, jak powinien się rozwijać jego ogród.

Dobry projektant kształtuje twór­cze umiejętności właścicieli po to, by wzbogacili i uzupełnili koncepcję ogrodu, a nie zepsuli. Bez udziału właścicieli żaden ogród nie rozwinie się właściwie.

4. Dobrze skomponowany ogród podpowiada odpowiednie za­chowanie, a nieodpowiednie – uniemożliwia.

Jeżeli po wejściu do czyjegoś miesz­kania zobaczycie kolekcję muzeal­nych kapci – z pewnością wyciągnie­cie właściwy wniosek: gospodarz nie życzy sobie chodzenia w buciorach po jego wypieszczonych dywanach. Podobnie z ogrodem.

Nie będzie lubił swojego ogrodu ktoś, kto:

  • złości się na psa, że „podlewa” wspaniały jałowiec;
  • chciałby otruć kota sąsiadów, bo wyleguje się na jego grząd­kach;
  • bezustannie wszystkich poucza, co wolno w ogrodzie, a czego nie;

Z pewnością nie uda się Wam prze­konać psa, że nie powinien postępo­wać w zgodzie z naturą; są na to inne, prostsze sposoby – powinien to zrobić sam ogród. W dawnych zamkach bu­dowano wysokie sale, lecz drzwi się­gały ludzkich ramion. W ten sposób, bez dodatkowych wskazówek, każ­dy, kto wchodził, musiał pokłonić się władcy. Jeśli więc nie chcemy, by w naszym ogrodzie chodzono po tra­wie – ścieżki muszą być wygodne.

5. Dobry ogród powinien mieć roczny „margines zaniedba­nia”.

  • Zdarza się, że zabraknie czasu dla ogrodu. Jeśli przez rok nikt nie ruszy w nim palcem, ogród powinien poradzić sobie sam, nie zagrażając otoczeniu.
  • Jeśli rośliny wyschną latem a zi­mą przemarzną, nie wiń za to „fatalnego klimatu”.
  • Jeśli nie przystrzyżony przez kil­ka miesięcy żywopłot odetnie dojazd sąsiadom – to znaczy, że posadzono go w złym miejscu lub wybrano nieodpowiedni ga­tunek tworzących go roślin.
  • Pamiętaj też, że łąka w ogrodzie wygląda równie atrakcyjnie jak wypielęgnowany trawnik.

Adresatów tego tekstu jest trzech: projektant, wykonawca i właściciel.

Piękny ogród to ich wspólne, nieustan­nie zmieniające się dzieło. Od pierwsze­go spotkania projektant, wykonawca i właściciel powinni rozumieć się i wza­jemnie szanować. Życzę im, żeby zna­jomość, zawarta podczas zakładania ogrodu, przerodziła się w wieloletnią przyjaźń. Z pewnością ani ludzie, ani ogród na tym nie stracą.

Both comments and pings are currently closed.